Czterech chłopców i jedna korona („Fałszywy książę”)

Sage jest sierotą, mieszka w przytułku pani Turbeldy, a utrzymuje się głównie z drobnych kradzieży. Podczas jednej z nich z opresji wybawia go arystokrata Conner. Mimo protestów chłopaka, wykupuje go i razem z trójką innych chłopców zabiera do swojej posiadłości. Carytha zagrożona wojną domową, po śmierci króla pozostaje bezbronna.

Conner chcąc zapobiec jej upadkowi, pragnie osadzić na tronie mistyfikatora, udającego zaginionego przed laty księcia Jarona. Sage razem z trzema innymi chłopcami, zostaje zmuszony do rywalizacji o rolę księcia. Nie ufa Connerowi, wie jednak, że zostanie księciem to jego jedyna szansa na przeżycie.

„Fałszywy książę” był dla mnie wielkim zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że okaże się tak ciekawą i wciągającą lekturą. Akcja nabiera tempa z każdą kolejną stroną i książkę mimo jej objętości, czyta się bardzo szybko. Fabuła wciąga, nie pozwalając ani na chwilę oderwać się od dalszego poznawania tej historii.

Szczególnie przywiązałam się do głównego bohatera. Sage swoim ciętym językiem i nieprzewidywalnym zachowaniem urzekł mnie. Mimo, że ma dopiero czternaście lat, okazuje się być bardzo dojrzały. Autorka obdarzyła go również wielką inteligencją i nadzwyczajnym sprytem, którego nie mieszka używać przy każdej nadarzającej się okazji. Pierwszoosobowa narracja prowadzona przez Sage pozwala poznać jego myśli, uczucia i sposób rozumowania. Było to bardzo dobre posunięcie ze strony autorki, która tym sposobem zwiększyła tylko atrakcyjność tej lektury.

Styl autorki spodobał mi się, jest lekki i zrozumiały, a zważywszy na treść, książka idealnie to obrazuje. Samo zakończenie jednak, ku mojemu rozczarowaniu było wręcz oczywiste. Autorka jednak sprawnie zakończyła ten tom i nie wyobrażam sobie by mógł skończyć się inaczej. Mimo wszystko

„Fałszywy książę” to historia pełna intryg, oszustw i zaskakujących zwrotów akcji. Jest to również znakomity początek dobrze zapowiadającej się trylogii. Nie możemy jednak zapomnieć, że jest to dopiero pierwszy tom Trylogii Władzy, dlatego też, mam nadzieję, że kolejne tomy utrzymają poziom,  a może nawet okażą się jeszcze lepsze.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zatracona w słowach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka