Świat staje na głowie („Nadchodzi ogień”)


Nadchodzi ogień to pierwszy tom Sagi końca świata, który powstał przy współpracy Gillian Anderson, znanej z serialu Z Archiwum X aktorki i Jeffa Rovina, autora bestsellerowych powieści, który podobno zachęcił Gillian, by wykorzystała jej potencjału, wyobraźni i pomysłów przy pisaniu książki. Do sięgnięcia po powieść zachęcił mnie opis, ale i fakt, że ta Gillian Anderson postanowiła napisać książkę, co bardzo mnie zaciekawiło. Jak aktorka poradziła sobie w roli autorki?

W Nowym Jorku dochodzi do próby zamachu na życie ambasadora Indii Ganaka Pawara, w którym uczestniczy również jego szesnastoletnia córka Manik. Dziewczyna upiera się, by po całym zajściu iść do szkoły, jednak na zajęciach zaczyna się dziwnie zachowywać. Manik krzyczy, samo okalecza się, a podczas swoich ataków traci kontakt z rzeczywistością. Jej przypadkiem postanawia zająć się światowej sławy psycholog dziecięca Caitlin O'Hara, silna kobieta i matka, o mocnym charakterze z ugruntowaną pozycją zawodową. Pomimo rozległej wiedzy i wieloletniego doświadczenia, bohaterka nie ma pojęcia, co dzieje się z Manik, jednak zrobi wszystko, co w jej mocy, by pomóc dziewczynie.

W debiutanckiej powieści Gillian Anderson od początku panuje aura tajemniczości. Dziwne znaki, niezrozumiałe języki, hipnoza, voodoo to tylko wierzchołek góry lodowej. Autorka przygotowała dla nas znacznie więcej. Wiele przeplatających się ze sobą wątków, zagadki i pełno akcji sprawia, że przy książce nie można się nudzić.

Widać, że autorka zadbała o szczegóły i dopracowanie swojej powieści, by wszystko tworzyło zgraną i spójną całość. Mamy tu bardzo ciekawie przedstawione rozważania natury psychologicznej, które znacznie ułatwiały nadążenie za tokiem myślenia głównej bohaterki. Do tego wszystkiego dochodzą apokaliptyczne wizje, międzynarodowy spisek i zaginione cywilizacje. Krótko mówiąc, z każdym kolejnym rozdziałem robi się coraz ciekawiej. Oczywiście nie mogło zabraknąć również banalnego wątku romantycznego, który mimo swojej przewidywalności okazał się całkiem sympatyczny.

Autorka nie skupia się na dokładnej kreacji głównych bohaterów. Najbardziej interesują ją ich czyny i działania, które podejmują, natomiast w przypadku wyglądu, czy uczuć, które im towarzyszom, pozwala czytelnikom wypełnić luki, które zostawiła. Mimo to nie za bardzo przypadła mi do gustu postać Caitlin, która pomimo wieloletniego doświadczenia i rozległej wiedzy nie miała wielkich problemów z akceptowaniem różnych paranormalnych teorii. Wydaje mi się, że każdy psycholog, a szczególnie specjalista w swojej dziedzinie powinien być raczej sceptycznie nastawiony do spraw tego typu, jednak Caitlin nie miała z tym większego problemu.

Nie miałam wygórowanych oczekiwań wobec tej książki, dlatego nie mogłam się na niej zawieść. Nadchodzi ogień to dobrze napisany thriller, który zapewnia dużą dawkę rozrywki i ciekawych rozwiązań. Może nie jest to wybitne dzieło w swoim gatunku, ale jako powieść czystko rozrywkowa sprawdzi się idealnie. Książkę polecam przede wszystkim fanom serialu Z archiwum X, a także osobom, które na co dzień, nie czytają za dużo powieści science fiction, czy thrillerów i nie są zaznajomione z tymi gatunkami.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zatracona w słowach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka