Co przyniesie październik?




Harry Potter i Komnata Tajemnic – J.K. Rowling


Premiera: 4 października
Wydawnictwo: Media Rodzina

Kolejny tom przygód Harry'ego Pottera z ilustracjami Jima Kaya.


Nie poddawaj się – Rainbow Rowell 



Premiera: 12 października
Wydawnictwo: HarperCollins

Ulubiony książkowy bohater znanej z Fangirl Cathy powraca z własną historią. Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka. Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami. Rób swoje to powieść o magii, duchach, miłości i tajemnicy. Jest w niej tyle pocałunków i sekretów, ile można się spodziewać w książce Rainbow Rowell, autorki Fangirl, ale pojawia się tu znacznie więcej wampirów i innych potworów.

Ósme życie. Tom 2 – Nino Haratischwili


Premiera: 12 października
Wydawnictwo: Otwarte

Drugi tom Ósmego życia.








Raze – Tillie Cole



Premiera: 12 października
Wydawnictwo: Filia

Aby przeżyć, musi zabijać... Raze, szkolony w niewoli, aby okaleczać i zabijać, więzień numer 818, którego losem rządzi okrucieństwo i śmierć. Po latach niewoli w piekle w głowie kołacze mu się tylko jedna myśl: zemsta. Krwawa, powolna, brutalna zemsta. Zemsta na człowieku, który skłamał. Na człowieku, który go skrzywdził. Który go skazał i zmienił w pałającą wściekłością maszynę do zabijania. Potwora odartego z człowieczeństwa. Kisa jest jedyną córką Kirilla „Silencera” Volkova, przywódcy niesławnej „Trójcy” bossów rosyjskiej Braci w Nowym Jorku. Jest chroniona, choć tak naprawdę żyje w więzieniu bez krat. Kisa marzy o wolności. Zna jedynie okrucieństwo i poczucie straty. Pracuje jako managerka imperium śmierci swojego papy, a jej codzienność wypełniają jedynie smutek i ból. Jej narzeczony, Alik, kontroluje każdy aspekt życia Kisy, panuje nad każdą jej decyzją i pilnuje, by pozostała uległa i martwa w środku. Ale jeden wieczór wszystko to zmienia. Kisa wpada na ulicy na wytatuowanego i pokrytego bliznami mężczyznę, który obudzi w niej głęboko skrywane uczucia. Pragnienia znajome, choć zakazane. Dziewczyna od razu wie, że wpadła w tarapaty. Piękny i groźny mężczyzna ma w oczach śmierć. Kisa ma na jego punkcie obsesję. Pragnie go. Łaknie jego dotyku. Musi zdobyć tego tajemniczego mężczyznę, którego zwą Raze.

Kiedy wszystko się zmienia – Lisa De Yong


Premiera: 12 października
Wydawnictwo: Filia

Nieustannie pozwalałam, by przeszłość determinowała moją przyszłość. Ale nie zamierzam się więcej poddawać.  Drake’a Chambersa cechuje tak wielka arogancja, jak mnie upór. Jest gwiazdą boiska, rozgrywającym w studenckiej drużynie futbolowej znanym w całym kraju. Myślałam, że jest taki jak wszyscy... Że to chłopak, którego powinna omijać z daleka każda dziewczyna. Odkryłam jednak, że na jego barkach spoczywa nie tylko ciężar prowadzenia drużyny. Drake wyznał mi swoje uczucia z nadzieją, że i ja od dawna coś do niego czuję. Sądziłam, że odnaleźliśmy szczęście, jednak przeszłość zawsze znajdzie sposób, by wpłynąć na teraźniejszość. Z jedną decyzją wszystko może się zmienić... już na zawsze.


Prawdodziejka – Susan Dennard


Premiera: 12 października
Wydawnictwo: SQN

Młode wiedźmy Safiya i Iseult mają zwyczaj często wpadać w tarapaty. I przez to teraz muszą opuścić swój dom.Safi jest bardzo rzadką wiedźmą prawdy, która jest zdolna zdemaskować każde kłamstwo. Wielu zabiłoby dla jej umiejętności. Dlatego Safi musi pozostać w ukryciu. Inaczej zostanie wykorzystana w konflikcie między imperiami. Z kolei prawdziwe moce Iseult są tajemnicą nawet dla niej samej. I lepiej, żeby tak zostało.




Przed końcem świata – Tommy Wallach



Premiera: 12 października
Wydawnictwo: Bukowy las

Gdy asteroida pędzi ku Ziemi, wszyscy z niepokojem spoglądają w górę. A może lepiej spojrzeć w głąb siebie? Przed takim pytaniem stają też bohaterowie powieści, maturzyści. Co zrobią ze swoją młodością, nadziejami, uczuciami? Podobno szkoła średnia to najlepszy okres życia… Peter, koszykarska gwiazda swojego liceum, martwi się, że to może być prawda. Eliza chciałaby jak najszybciej opuścić Seattle i pozbyć się złej reputacji. Anita zastanawia się, czy dla studiów w Princeton warto rezygnować z prawdziwych marzeń. Andy natomiast nie rozumie, o co w ogóle chodzi z całym tym szumem wokół studiów i kariery: przyszłość może przecież poczekać. Albo i nie. Przyszłość właśnie pędzi przez kosmos i bardzo możliwe, że zmiecie z powierzchni Ziemi całe życie. Czekając na rozwój wydarzeń, czworo bohaterów wraz z resztą planety musi porzucić wszelkie plany i zdecydować, jak spędzić resztę teraźniejszości. A może końca świata jednak nie będzie?

Na przekór przeznaczeniu – Oksana Pankiejewa


Premiera: 12 października
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Trzeci tom Kronik Dziwnego Królestwa.

Remy – Katy Evans


Premiera: 19 października
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Remington Tate, bokser Podziemnej Ligi, jest tajemnicą nawet dla samego siebie. Jego umysł jest jasny, a zarazem mroczny, złożony i otwarty. Czasami jego działania i nastrój są dokładnie wyważone, a czasami pozbawione są wszelkiej kontroli. W tym wszystkim jednak zawsze była jedna niezmienna rzecz: pragnienie, pożądanie, kochanie i chronienie Brooke Dumas. To jego historia: od chwili, kiedy po raz pierwszy ją zobaczył i uświadomił sobie, że jest ona największą wartością, o jaką kiedykolwiek musiał walczyć.

Rozdarci – Neal Shusterman


Premiera: 19 października
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Kontynuacja Podzielonych.

Głowa pełna duchów – Paul Tremblay


Premiera: 19 października
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Spokojne dotąd życie Barretów, zwyczajnej rodziny mieszkającej na przedmieściach w Nowej Anglii, zostaje brutalnie zakłócone, gdy czternastoletnia córka, Marjorie, zaczyna zdradzać pierwsze symptomy schizofrenii.  Ku rozpaczy jej rodziców, lekarze nie są w stanie zatrzymać Marjorie przed popadnięciem w obłęd. Widząc, jak ich przytulny dom stopniowo staje się piekłem, w końcu proszą o pomoc miejscowego księdza. Ojciec Wanderly zaleca przeprowadzenie egzorcyzmu; jego zdaniem nastolatka została opętana przez demona. Nawiązują także kontakt z firmą produkcyjną pragnącą sfilmować losy Barrettów. Za namową Johna, ojca Marjorie, który rok temu stracił pracę i nie jest w stanie spłacić rachunków za leczenie córki, rodzina zgadza się na współpracę z ekipą telewizyjną i wkrótce jej członkowie stają się gwiazdami programu „Opętanie”, przebojowego reality show. Kiedy w końcu wydarzenia w domu Barrettów doprowadzają do nieuchronnej tragedii, zarówno sam program, jak i uchwycone kamerami szokujące sceny przeradzają się w miejską legendę. Piętnaście lat później bestsellerowa pisarka przeprowadza wywiad z młodszą siostrą Marjorie, Merry. Opowiadając o wydarzeniach z okresu, gdy miała ledwie osiem lat, budzi do życia dawno pogrzebane sekrety i bolesne wspomnienia, niepodobne do tego, co telewidzowie ujrzeli na ekranach. 

Książę głupców – Mark Lawrence


Premiera: 26 października
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Czerwona Królowa jest stara, ale budzi grozę wśród królów Rozbitego Imperium. Odkąd objęła tron prowadzi wojnę, sekretną walkę z siłami, które stoją za narodami. Stawką w tej wojnie jest coś więcej niż terytoria czy złoto. Jej najpotężniejszą bronią jest Milcząca Siostra, którą mało kto widzi, i o której się nie mówi. Wnuk Czerwonej Królowej, książę Jalan Kendeth, pijak, hazardzista i kobieciarz, jako jeden z niewielu widzi Milczącą Siostrę. Dziesiąty w kolejce do tronu, jest całkiem zadowolony ze swego statusu pomniejszego książątka. Zwykle udaje, że nie jest świadomy obecności okropnej staruchy przy boku królowej-babki. Ale nadciąga wojna. Świadkowie twierdzą, że zbliża się armia nieumarłych, więc Czerwona Królowa wzywa członków rodu do obrony królestwa. Jal uważa, że to czcze pogłoski, a jeśli nawet jeśli tkwi w nich ziarno prawdy, to jego to nie dotyczy. Ale jest w błędzie. Po wyrwaniu się z pułapki zastawionej przez Milczącą Siostrę, los splata magicznie życie Jalana z porywczym wojownikiem z północy. We dwóch podejmują wędrówkę przez Imperium, by przełamać wiążące ich zaklęcie. Po drodze wystawieni są na śmiertelnie niebezpieczeństwa, natykają się na chętne niewiasty oraz żądnego władzy księcia Jorga Ancrath. Jalan powoli zaczyna dostrzegać przebłyski prawdy - on i Wiking są tylko pionkami w grze, częścią posunięć w długiej wojennej rozgrywce. Władzę nad planszą sprawuje zaś Czerwona Królowa.

Rok szczura. Świeca – Olga Gromyko


Premiera: 26 października
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Trzeci tom trylogii Rok szczura.


Magnus Chase i bogowie Asgardu. Młot Thora – Rick Riordan


Premiera: 26 października
Wydawnictwo: Galeria Książki

Drugi tom serii.

Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? – Estelle Maskame


Premiera: 26 października
Wydawnictwo: Feeria

Ostatni tom trylogii Dimily.

Mimo twoich łez – Tyrryn Fisher


Premiera: 26 października
Wydawnictwo: Otwarte

Kontynuacja książki Mimo moich win.



Harry Potter i przeklęte dziecko – J. K. Rowling


Premiera: 28 października
Wydawnictwo: Media Rodzina

Harry Potter i przeklęte dziecko, nowa opowieść autorstwa J.K. Rowling, Jacka Thorne’a i Johna Tiffany’ego i nowa sztuka Jacka Thorne’a, to ósma historia w serii i pierwszy autoryzowany spektakl teatralny ze świata Harry’ego Pottera. Światowa premiera spektaklu odbędzie się na londyńskim West Endzie 30 lipca 2016. Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym. Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem.  Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.

Przeznaczenie Violet i Luke'a – Jessica Sorensen


Premiera: 31 października
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Życie Luke'a Price’a od zawsze zależało od porządku, kontroli i twardego stawiania czoła światu. Nic nieznaczące związki z kobietami były dla niego rozrywką - sposobem na wyciszenie chorych wspomnień z dzieciństwa. Luke rozpaczliwe pragnie zapomnieć o przeszłości, ale – nieważne, co zrobi - ona i tak będzie go prześladować. Los nie sprzyjał Violet Hayes. Już jako dziecko została sama na świecie, bez żadnej rodziny. Towarzyszyły jej jedynie wspomnienia o niewyjaśnionym morderstwie rodziców. Dorastała w domach zastępczych, żyjąc pod opieką nieodpowiedzialnych przybranych rodziców, w otoczeniu narkotyków. Nikt o nią nie dbał, gdy próbowała zwalczyć bolesne wspomnienia o nocy, w której odebrano jej rodziców. Ale niepamięć przychodzi z trudem, kiedy nie można zamknąć za sobą niektórych drzwi, a ona nie mogła przestać śnić o tym, co przydarzyło się tamtego tragicznego dnia. Aby poradzić sobie z życiem, dystansuje się do wszystkich wokół i nigdy nie pozwala sobie na uczucia. I nagle Violet spotyka Luke'a. Obydwoje natychmiast ścierają się, ale równocześnie coś ich ku sobie pcha. Chociaż z tym walczą, powoli otwierają się przed sobą i czują coś, czego jeszcze nigdy nie poznali. Odkrywają, jak bardzo są do siebie podobni. Czeka ich jednak zderzenie z jeszcze jedną trudną prawdą: nie da się uciec od przeszłości...
Zobacz więcej >

Nigdy nie zakładaj, że znasz swojego wroga


Kell pochodzi z Czerwonego Londynu. Jest antarim, czyli magiem krwi, który potrafi przemieszczać się między światami. Istnieją bowiem cztery światy, które łączy jedna szczególna cecha, a mianowicie każdy z nich posiada miasto, które zwie się Londyn. Jest Londyn Szary – nudny i nieciekawy, pozbawiony magii, którym włada szalony król. Londyn Czerwony, który nieustannie się rozwija, a magia stanowi jego nieodłączną część. Jest także Biały Londyn, w którym toczą się nieustanne walki o władzę, a miasto powili, popada w ruinę. Niegdyś istniał także Londyn Czarny, jednak miast upadło, opanowane przez magię, a drzwi do niego zostały zamknięte.

Kell jest podróżnikiem służącym rodzinie królewskiej. Potajemnie jednak trudzi się przemytem. Przenosi różne przedmioty z innych Londynów, które kolekcjonuje lub sprzedaje. Pewnego dnia w jego ręce trafia zakazany przedmiot z Czarnego Londynu o wielkiej mocy. Kell zostaje złapany w zasadzkę i zmuszony jest uciekać do Szarego Londynu, gdzie spotyka Lilę Bard – ambitną, uliczną złodziejkę o wielkich aspiracjach, z którą wyrusza w podróż mającą na celu ocalić inne światy.

O Mroczniejszym odcieniu magii, a także o twórczości Victorii Schwab było już głośno od ponad roku. Kiedy tylko ujrzałam okładkę i przeczytałam opis, wiedziałam, że nie mogę sobie darować lektury jej powieści. Książka zbierała same pozytywne opinie, wszyscy byli nią oczarowani, dlatego sama chciałam się przekonać, czy kolejna książka z gatunku fantasy i mnie przypadnie do gustu.

Najbardziej w tej powieści zachwyca mnie świat wykreowany przez autorkę. Istnieją cztery różne Londyny w alternatywnych światach, które jednak nie są takie same. Wspólna jest tylko nazwa dla miasta, natomiast geografia poszczególnych światów różni się od siebie. Ludzie w trzech Londynach posługują się innymi językami, inaczej też obchodzą się z magią. Ich historia, choć nie dość szczegółowo opisana, jak na mój gust, to jest za to bardzo interesująca, jednak najciekawszym elementem okazała się opowieść o Czarnym Londynie. Muszę przyznać, że kiedy po raz pierwszy zapoznałam się z opisem tej książki, myślałam, że w tym tomie bohaterowie zawędrują do najmroczniejszego Londynu i bardzo tego wyczekiwałam. Okazało się jednak, że autorka postanowiła zakończyć książkę całkiem inaczej, niż przypuszczałam, a Kell i Lila nie odbyli podróży do Czarnego Londynu, jednak nie tracę nadziei, że wydarzy się to w kolejnych tomach.

Vicoria Schwab wykreowała barwne i realistyczne postacie, do których od razu zapałałam sympatią. Kell jest według mnie zabawny w swój zawadiacki sposób. Jestem bardzo ciekawa jego historii, która nie została przed nami odkryta w tym tomie. Kell urzekł mnie swoim oddaniem dla rodziny, a szczególnie uczuciem, którym darzy swojego brata Rhya. Jest w stanie zrobić dla niego wszystko, o czym przekonujemy się w tym tomie, a także nie waha się ryzykować swojego życia dla dobra bliskich i mieszkańców swojego świata. Lila, choć jest kolejną silną bohaterką, których wiele pojawia się w tego typu książkach, to jednak bardzo polubiłam ją za jej cięty język, porywcze zachowanie i zamiłowanie do piractwa, a także męskich strojów. Kolejną postacią, którą polubiłam od samego początku jest brat Kella. Rhy, choć nie dorównuje bratu w talencie magicznym i jest z tego powodu czasami sfrustrowany, ma dobre serce, które otwiera przed wszystkimi, a ludzie go za to kochają. Według mnie jest jednak za bardzo niewinny i ufny, co niestety ściąga na niego kłopoty.

Akcja w Mroczniejszym odcieniu magii gna w zawrotnym tempie od samego początku. Jest wartka przez praktycznie całą powieść i nie zwalnia ani na chwilę. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się w niesamowicie szybkim tempie. Dzięki temu książkę czyta się niesamowicie szybko, choć ma ponad czterysta stron. Trzecioosobowa narracja, którą osobiście uwielbiam w książkach, umożliwia nam przebywanie w wielu miejscach i obserwowaniu losów poszczególnych postaci. 

Mroczniejszy odcień magii to niesamowita i magiczna powieść, która wciąga od pierwszych stron, zachwyca światem, kreacją bohaterów, a także systemem magi, w którym to ona sama ustanawia reguły. Jestem oczarowana tą powieścią i już nie mogę doczekać się jej kontynuacji, a także innych książek Victorii Schwab. Jeśli nadal wahacie się, czy sięgnąć po Mroczniejszy odcień magii, to zapewniam Was, że nie ma co dłużej zwlekać, ponieważ to fantastyczna historia, którą warto poznać. 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka
Zobacz więcej >

Dziesięć płytkich oddechów... Przyjmij je. Poczuj je. Pokochaj je.

Kilka lat temu życie Kacey Cleary rozpadło się na kawałki. Jako nastolatka uczestniczyła w wypadku samochodowym, w którego wyniku straciła cztery najbliższe jej osoby. Choć udało się wyleczyć jej ciało, lekarze nie pomogli jej poradzić sobie z dotkliwą traumą. Ucieczka w alkohol, narkotyki i seks nie przyniosła Kacey ukojenia. Wręcz przeciwnie dziewczyna zamknęła się w sobie, zakopała swoją dawną osobowość, a teraz odpycha od siebie wszystkich, bojąc się ponownej straty. Zależy jej wyłącznie na młodszej siostrze Livie, której chce zapewnić lepszą przyszłość. Pragnąc zostawić za sobą bolesne wspomnienia, jedzie z siostrą do Miami, by rozpocząć nowe życie.

Wszystko potoczyłoby się zgodnie z planem, gdyby Kacey nie poznała Trenta Emersona tajemniczego lokatora z mieszkania 1D. Zamknięta w sobie dziewczyna nie ma zamiaru się otworzyć. Jest nieczuła i szorstka. Dla wszystkich. Uważa, że tak będzie lepiej. Z czasem jednak Trentowi udaje się stopić lód, który skuł jej serce. Kacey nie ma jednak pojęcia, że Trent jej wymarzony mężczyzna skrywa pewną tajemnicę. Kiedy jego przeszłość zostanie odkryta, dziewczyna na nowo pogrąży się w ciemności i samotności.

O serii Dziesięć płytkich oddechów słyszałam same dobre opinie. Szczególnie kilka osób bardzo mi ją polecało, miałam okazję przeczytać również sporo bardzo pochlebnych recenzji, dlatego nie dałam się dłużej namawiać i postanowiłam sięgnąć po pierwszy tom, aby przekonać się, czy i mnie spodoba się aż tak bardzo.


Bardzo rzadko spotykam się z powieściami z gatunku New Adult, które porywają mnie od początku. Zazwyczaj potrzebuję kilku rozdziałów, żeby stwierdzić, czy ta historia jest akurat dla mnie i czy mi się spodoba, ale Dziesięć płytkich oddechów porwało mnie już od pierwszych stron.  Ta powieść jest pełna wzruszających i zapierających dech w piersi scen, które wzbudzają całą gamę emocji.


Największym atutem tej powieści są jej bohaterowie. K.A. Tucker stworzyła galerię niesamowitych postaci, które w żadnym wypadku nie są wyidealizowane. To prawdziwi ludzie z krwi i kości, którzy zmagają się z realnymi problemami. To również osoby, które wiele przeszły, a każda z nich ma za sobą dłuższą historię. Główna bohaterka zmierzyła się z ogromnym cierpieniem, jednak nigdy nie dokończyła tego starcia. Przez lata dusiła wszystko w sobie i żyła wyłącznie dla młodszej siostry, której nie mogła opuścić. Prawdziwe oblicze Kacey często starało się przebić przez mury, który wokół siebie zbudowała. Muszę przyznać, że polubiłam główną bohaterkę już od pierwszej strony. Kacey jest bardzo silną postacią, która sama potrafi o siebie zadbać. Jest twarda, pyskata, ma cięty język i sarkastyczne poczucie humoru. Trent jest natomiast bardzo tajemniczy. Wzbudza nasze zainteresowanie, gdyż nie mówi o sobie za wiele. Wiemy, że coś ukrywa i choć można przewidzieć, co to jest, to i tak następstwa poznania prawdy o jego przyszłości są zaskakujące i bardzo poruszające.

Oprócz Kacey i Trenta ważną rolę w powieści odgrywa Livie, która jest przeciwieństwem swojej siostry. Poradziła sobie z tragedią, która miała miejsce kilka lat temu o wiele lepiej od Kacey. Jest miła, uczynna, zawsze pomocna i bardzo wrażliwa. Kocha swoją siostrę i nie chce jej stracić, dlatego bardzo cierpi, kiedy widzi, w jak ciężkim stanie psychicznym ona się znajduje. Moją ogromną sympatię wzbudziła także Storm i jej córeczka Mia, które są sąsiadkami Kacey i Livie. Przez całą powieść cały czas spotykamy nowych bohaterów, którzy powoli zżywają się z sobą i zaczynają tworzyć jedną wielką rodzinę.   

Dziesięć płytkich oddechów nie jest kolejną banalną historią miłosną z gatunku New Adult opowiadającą o nieśmiałej dziewczynie i złym chłopaku. To bardzo wartościowa historia o młodych ludziach mierzących się z prawdziwymi problemami, które nie rozwiązują się ot, tak. Każda z tych osób wiele przeszła i ma za sobą dłuższą historię. Postacie są świetnie nakreślone. Do tego ich postępowanie, podejmowane decyzje są jasne i przejrzyste, dlatego nie zastanawiamy się, dlaczego w pewnym momencie bohaterowie decydują się zrobić tak, a nie inaczej.


Dziesięć płytkich oddechów to piękna, poruszająca historia o stracie najbliższych, o powrocie do życia, o bliznach, które nigdy nie znikną, ale przede wszystkim to historia o przebaczeniu i drugiej szansie. Pierwszy tom serii K.A. Tucker jest także idealnym przykładem wartościowej książki z gatunku New Adult, która nie zapewnia tylko rozrywki, ale można z niej wyciągnąć bardzo ważną i życiową lekcję. Gorącą polecam tę książkę wszystkim fanom gatunku, a także osobom, które nie miały jeszcze z nim styczności, ponieważ to według mnie idealna historia, która pokaże, że Young Adult również ma do zaoferowania wartościowe historie, które skłaniają do refleksji.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Księgarni internetowej Gandalf.com.pl

Zobacz więcej >

Nie zaczynaj czegoś, czego nie potrafisz skończyć

Pierwszy tom trylogii Krucze pierścienie porwał mnie i bez reszty wciągnął w wykreowany przez norweską pisarkę Siri Pettersen świat. Dziecko Odyna zachwyciło mnie i sprawiło, że miałam ochotę na więcej. Na szczęście nie musiałam długo czekać na kontynuację, czyli Zgniliznę, która, choć jest nieco cieńsza niż pierwszy tom, to nie brak w niej wartkiej akcji, świetnie nakreślonych bohaterów i fabuły, która wciąga od pierwszych stron.

Akcja Zgnilizny rozpoczyna się kilka miesięcy po zakończeniu pierwszego tomu. Wydarzenia nie rozgrywają się już tylko i wyłącznie w krainach Ym, gdyż przenosimy się także do świata pozbawionego Evny. Po zakończeniu Dziecka Odyna w mojej głowie narodziło się wiele teorii odnośnie do tego, w jaki sposób autorka postanowi rozwinąć fabułę. Miała tak szerokie pole do popisu, że spodziewałam się czegoś całkiem nowego, jednak Siri Pettersen obrała całkiem inne tory i postanowiła zaserwować czytelnikom coś bardzo im bliskiego. Byłam zaskoczona, ponieważ ze wszystkich rozwiązań, tego spodziewałam się najmniej, jednak z czasem, kiedy już oswoiłam się z podjętym przez autorkę wyborem, przekonałam się o jego słuszności, ponieważ otworzył on wiele nowych możliwości, które mam nadzieję Siri Pettersen wykorzysta w trzecim tomie.

Dopóki ponownie nie wkroczyłam w wykreowaną przez autorkę rzeczywistość, nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo stęskniłam się za bohaterami, którzy stali się mi niezwykle bliscy w pierwszym tomie. Na barki Rimego spadła wielka odpowiedzialność, która wiąże się z nieustanną walką na słowa, w której bohater jest równie dobry, jak w potyczkach na miecze. Jego porywczy charakter nieustannie daje o sobie znać, kiedy podejmuje lepsze i gorsze decyzje, jest także niezwykle zdeterminowany, aby odzyskać osobę, którą utracił. Hirka natomiast stara się poradzić sobie z nową sytuacją, w której się znalazła. Odczuwamy jej zagubienie i zdezorientowanie, jednak dziewczyna z całych sił stara się nie poddawać. Rudowłosa bohaterka zyskała moją sympatię już w pierwszym tomie, a w Zgniliźnie udowodniła jak prawą, inteligentną i dobrą osobą jest. Bohaterowie drugoplanowi również zostali świetnie nakreśleni. Szczególną rolę w tej historii odgrywa Stefan. Mężczyzna jest więźniem swojej przeszłości, która zdominowała całą jego przyszłość. Ma wiele wad, ciągle walczy ze sobą, a jego głowa pełna jest sprzecznych uczuć. Wątek romantyczny, który pojawił się już w pierwszym tomie, jest kontynuowany w Zgniliźnie, jednak pojawia się bardzo rzadko, zaledwie na kilku stronach, jest niesamowicie subtelny, tak jak w Dziecku Odyna, co niesamowicie mi się podoba i mocno trzymam kciuki za bohaterów.

W Zgniliźnie pojawia się również dwójka nowych postaci, których pojawienie się otwiera nam nagle oczy. Są to bracia, których niezwykle długa i zawiła historia jest ściśle związana z religią, a także początkiem krain Ym. To od nich narodziły się wszystkie legendy i wiara w Widzącego. Nie spodziewałam się ich pojawienia, które pozwoliło spojrzeć na informację, którymi dysponowaliśmy, a także na wydarzenia z szerszej perspektywy. To ono nadało nowy kierunek fabule, która potoczyła się w całkiem innym kierunku, niż zakładałam.

Zgnilizna niesamowicie różni się od Dziecka Odyna. Z jednej strony to ta sama historia, jednak przedstawiona w całkiem inny sposób. W drugim tomie stała się ona bardziej realna bliższa czytelnikowi i rzeczywista. Przeszłość przeplata się w niej z teraźniejszością, a wydarzenia rozgrywające się w Ym z tymi, których akcja toczy się w umierającym świecie.

Zgnilizna to świetna kontynuacja, niezwykle pasjonująca i zaskakująca, która rozbudowuje wątki zawiązane w pierwszym tomie. Jest tak samo dobra, jak Dziecko Odyna, jeśli nawet nie lepsza. Po raz kolejny Siri Pettersen kończąc swoją książkę, otworzyła sobie furtkę na wiele możliwości, dlatego już nie mogę się doczekać finału tej niesamowitej historii, który mam nadzieję, porwie mnie i zachwyci jeszcze bardziej niż dwa poprzednie tomy. Polecam tę trylogię fanom fantastyki, którzy szukają nowej, ciekawej historii, która wymyka się schematom i przenosi nas do kolejnego fantastycznego świata.


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis 
Zobacz więcej >

Świat nie zmienia się na naszych oczach - zmienia się za naszymi plecami


Kim jest Pielgrzym? To kryptonim człowieka o wielu imionach i nazwiskach. Idealny agent, profesjonalista w każdym calu, niegdyś Jeździec Niebieskiej. Musi ponownie wkroczyć do akcji, gdyż jego książka dotycząca technik śledczych stała się dla mordercy skarbnicą wiedzy, którą może wykorzystać do swoich celów. Światu zagraża człowiek zwany Saracenem — fanatyk pragnący zemsty, napędzany nienawiścią, który pragnie zniszczyć Stany Zjednoczone ze względu na swoje poglądy i idee. Na jego drodze staje najlepszy agent, który pragnął zakończyć swoją karierę raz na zawsze. Kto wyjdzie zwycięsko z tego starcia?

Sięgając po Pielgrzyma, który może trochę przerażać swoim rozmiarem i długością, nie byłam do końca przekonana, czy Terry Hayes jest w stanie wykorzystać i tak zmodyfikować znane motywy, aby na tych ponad siedmiuset stronach zawrzeć interesującą i wciągającą historię, która zaciekawi czytelnika. Moje obawy zostały jednak rozwiane już na samym początku, gdyż powieść pochłania bez reszty, a im dalej zagłębiamy się w tę historię, tym bardziej nie możemy się od niej oderwać.

Akcja wbrew pozorom rozkręca się dość wolno. Historia Saracena, czyli głównego antagonisty przeplata się ze wspomnieniami Scotta. Zaczynamy od momentów z przeszłości, które w mniejszym bądź większym stopniu ukształtowały bohaterów. Możemy poznać motywy ich postępowania i starać się je zrozumieć. Później akcja nabiera jednak tempa i pędzi na łeb na szyję. Nie możemy przewidzieć, w jakim kierunku się potoczy, po drodze natykamy się nieustannie na jej nieoczekiwane zwroty, podróżujemy o całym świecie i poszukujemy odpowiedzi na dręczące nas pytania.

Choć głównym wątkiem jest spisek międzynarodowy, to świetnie nakreśleni bohaterowie zdominowali tę historię. Scott jest niesamowicie inteligentnym mężczyzną, to perfekcjonista w każdym calu, który nie poddaje się i zawsze brnie do przodu. To doświadczony, świetnie zorganizowany i skrupulatny człowiek, który jest także niesamowicie ludzki. Choć jest niesamowitym agentem, to jednak pokazuje, że nawet najlepszym zdarza się popełniać błędy.

Pielgrzym nie jest książką, którą odłożymy po zakończeniu, a za tydzień już o niej zapomnimy. Powieść Terry'ego Hayesa gra na uczuciach czytelnika, zaskakuje i potrafi zadziwić. Nieustannie rosnące napięcie i adrenalina potrafią porządnie poruszyć czytelnika i uderzyć do głowy. Pielgrzym to przemyślana w każdym calu historia, przez którą po prostu płyniemy w zawrotnym tempie, nie mogąc się doczekać zakończenia, które jest świetnie rozegrane.

Pielgrzym to książka, która wymyka się klasyfikacji. Na początku lektury byłam przekonana, że czytam powieść kryminalną. Później doszły do niej elementy sensacji, powieści szpiegowskiej i thrillera. Pielgrzyma nie można bezmyślnie wrzucić do jednej szufladki, gdyż powieść Terry'ego Hayesa łączy to, co najlepsze z każdego gatunku.

Pielgrzym to wyjątkowa, niezwykle błyskotliwa i świetnie skonstruowana powieść, przy której tracimy poczucie czasu. Angażuje i pochłania już od pierwszych stron, jednak pozostawia po sobie kilka niedopowiedzeń, na które chciałabym poznać odpowiedzi i mam nadzieję, że będę miała ku temu okazję. Powieść Terry'ego Hayesa polecam każdemu, nie tylko fanom historii szpiegowskich, gdyż ja jestem całkowicie oczarowana i na pewno jeszcze do niej wrócę. 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis
Zobacz więcej >

Błędy są nieodłączną częścią naszego życia


John Logan jest popularnym i pewnym siebie hokeistą, który śmiga na lodzie, a poza nim imprezuje, pije i zalicza dziewczyny. Jednak to tylko maska, pod którą pragnie ukryć swoje przerażenia nadchodzącą przyszłością bez perspektyw, która czeka go po zakończeniu studiów. Musi poświęcić swoje marzenia na rzecz przysięgi, którą złożył bratu. Do tego jest nieszczęśliwie zakochany w dziewczynie, z którą nigdy nie będzie. Jednak wszystko nagle się zmienia, kiedy w życie Logana nieoczekiwanie wkracza Grace Ivers. Dziewczyna staje się dla niego odskocznią, której tak bardzo potrzebował, jednak kiedy przez jeden błąd ona znika z jego horyzontu, Logan uświadamia sobie, co stracił i zamierza o to walczyć z całych sił.

Grace po beznadziejnym początku studiów postanawia zmienić swoje życie, a przede wszystkim zapomnieć o przystojnym hokeiście, który potwornie ją zranił. Nie jest już zlęknioną studentką pierwszego roku, która daje się wodzić za nos i wykorzystywać. Staje się zdeterminowaną kobietą, która nie pozwoli sobie na kolejne upokorzenie. Kiedy na jej drodze ponownie staje John Logan nie ma zamiaru tak łatwo mu wybaczyć. Jeśli chce ją odzyskać, to musi się postarać i to porządnie.

Po pierwszym tomie serii Off-Campus, który bardzo mi się podobał, nie mogłam sobie odmówić sięgnięcia po Błąd i poznania dalszych losów bohaterów, a w szczególności Johna Logana. Polubiłam go w Układzie, choć nie pojawiał się zbyt często, dlatego bardzo podoba mi się, że każdy tom serii opowiada o innych bohaterach, których poznaliśmy w pierwszej części, a w kolejnych mamy okazję zaznajomić się z nimi bliżej.

Fabuła tego tomu nie jest tak interesująca, jak się tego spodziewałam, a wręcz przeciwnie okazała się bardzo przewidywalna. Pomińmy już to, że na początku można przewidzieć, jak się wszystko się skończy, bo praktycznie wszystkie książki z tego gatunku kończą się tak samo. Akcja książki toczy się w ciągu kilku miesięcy. Przez pierwszą połowę poznajemy parę głównych bohaterów, czyli Grace i Logana, a także obserwujemy ich rozwijającą się relację. Mniej więcej w połowie John popełnia błąd i traci Grace, a później stara się ją odzyskać. Do tego dochodzą jeszcze problemy rodzinne Logana i wątek przyjaciółki Grace. Błąd nie jest bardzo obszerną książką, bo ma trochę ponad trzysta stron, dlatego na pewno nie jest to długa historia. Do tego czyta się ją niesamowicie szybko i bez problemu można ją zacząć i skończyć w kilka godzin.

Logan zwrócił moją uwagę już w pierwszym tomie. Pojawiał się jednak okazjonalnie, dlatego nie zdobyliśmy wielu informacji na jego temat. Błąd skupia się głównie na nim. Poznajemy go bliżej, a także jego trudną sytuację rodzinną. Dowiadujemy się, że na pozór pewny siebie, arogancji hokeista, jest tak naprawdę przerażonym przyszłością bez perspektyw mężczyzną. Pod maską John okazał się wrażliwy i opiekuńczy, natomiast Grace na początku była bardzo nieśmiała. Dopiero później zdobyła pewność siebie, a także determinację i wytrwałość. Nie polubiłam jej tak bardzo, jak Hannah, jak dla mnie Grace strasznie późno się otrząsnęła, ponieważ przez prawie cały pierwszy rok studiów pozwalała na to, aby jej najlepsza przyjaciółka decydowała o wszystkim za nią. Dopiero kiedy dostrzegła, jaka tak naprawdę jest, zdołała się odciąć i postanowiła w końcu sama podejmować decyzje.

Zabrakło mi w tym tomie przede wszystkim humoru, od którego pękał Układ. Nie zrozumcie mnie źle, w tym tomie również jest sporo zabawnych sytuacji, jednak Grace i Logan nie docinają sobie w tak zabawny sposób, jak Hannah i Garrett. Dodatkowo, kiedy główni bohaterowie już się związali, stali się dla mnie zbyt idealni. Wszystko było słodkie i perfekcyjne. Problemy nagle same się rozwiązały i wszyscy byli szczęśliwi. Nie do końca jestem do tego przekonana, bo trzeba mieć naprawdę sporo szczęście, aby wszystko samo się ułożyło bez żadnych komplikacji i zawirowań.

Błąd to przyjemna i lekka lektura, idealna na leniwe popołudnie. Niestety nie dorównał on w moim odczuciu pierwszemu tomowi, a okazał się słabszy. To historia, przy której można się na chwilę odprężyć, pośmiać i po prostu miło spędzić czas. Ta książka nie zachwyca jakoś szczególnie. Podobała mi się, ale bez przesady. Na pewno jednak sięgnę po kolejny tom tej serii, ponieważ jestem ciekawa historii Deana i Tuckera, których poznaliśmy już w pierwszej części.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka
Zobacz więcej >

Stosik: lipcowe & sierpniowe zdobycze


Dawno nie było na blogu stosiku, a to dlatego, że w lipcu przyszło mi stosunkowo mało książek, więc postanowiłam stworzyć łączony book haul z dwóch miesięcy wakacji. Nie pamiętam już dokładnie, które książki przyszły w lipcu, a które w sierpniu, dlatego połączyłam je w dwa zgrabne stosiki.


Kiedy pada deszcz chciałam przeczytać już od czasu jej premiery w czerwcu, jednak kiedy w końcu mi się to udało, poczułam się trochę rozczarowana, ponieważ książka okazała się słabsza niż przypuszczałam. Na Taniec w ogniu czekałam ponad rok, jego lekturę mam już za sobą i choć nie podobał mi się tak, jak Próba ognia, to uważam go za bardzo dobrą kontynuację. Bardzo się cieszę, że Wydawnictwo Rebis wydaje trylogię Kruczych pierścieni w tak szybkim tempie, ponieważ niedawno skończyłam Dziecko Odyna i jestem właśnie w trakcie lektury Zgnilizny. Mam również całą trylogię Dotyku Julii, o której słyszałam pozytywne i negatywne opinie, dlatego chętnie ją przeczytam i wyrobię sobie własne zdanie. Po Niebezpiecznych kłamstwach postanowiłam sięgnąć po Black Ice, które mam nadzieję, będzie tak dobre, jak ta książka i jednocześnie lepsze niż seria Szeptem. W zeszłym miesiącu dotarł do mnie również mój finalny egzemplarz Pod osłoną nocy, którą czytałam wcześniej w e-booku. Ponad wszystko urzekło mnie piękną okładką, a do lektury zachęciła mnie recenzja Mai z kanału Maja K. Epidemia to kolejny tom z serii Program, który również mam już za sobą, a jego recenzję możecie przeczytać na blogu. Na wydanie Never Never w Polsce czekałam już od dawna, a moją opinię możecie przeczytać tutaj. Błąd, czyli drugi tom serii Off-Campus również już za mną i według mnie był gorszy od pierwszej części, ale więcej napiszę w recenzji, która niedługo pojawi się na blogu. Już nie mogę się doczekać sięgnięcia po Mroczniejszy odcień magii, na którego temat również słyszałam bardzo wiele i od dawna czekałam na tę książkę. Szturm i Grom to świetna kontynuacja Cienia i Kości, recenzja niedługo na blogu. Niespodziewanie otrzymałam egzemplarz recenzencki nowej książki Anety Jadowskiej i koniecznie napiszcie, czy czytaliście coś tej autorki, ponieważ mam wątpliwości, czy zabierać się za Dziewczynę z dzielnicy cudów. Mechaniczny pozytywnie mnie zaskoczył i już nie mogę się doczekać kolejnej części, moją opinię możecie przeczytać tutaj. Pielgrzym to niezwykła książka, która mnie zachwyciła i oczarowała, ale więcej przeczytacie w recenzji, która już niedługo się ukarze. 
Zobacz więcej >
Zatracona w słowach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka