Wszyscy do pewnego stopnia mamy wybór, jak chcemy ukształtować swoją osobowość

Caddy i Rosie są najlepszymi przyjaciółkami, choć uczęszczają do różnych szkół. Wiele je dzieli, jednak jeszcze więcej łączy.  Caddy jest typową szarą myszką, jednak chciałaby być bardziej podobna do swojej przyjaciółki. Rosie jest jej całkowitym przeciwieństwem, wyróżnia się odwagą, jest zabawna i przebojowa. Nagle w życie przyjaciółek wkracza nowa dziewczyna – Suzanne, która skrywa pewną mroczną tajemnicę i jeszcze bardziej wszystko komplikuje. Kłopoty mnożą się w bardzo szybkim tempie, sytuacja wymyka się spod kontroli, a przeszłość Suzanne zaczyna powoli wychodzić na jaw.

O Pięknych złamanych sercach słyszałam jeszcze przed premierą tej książki w Polsce. Było o niej dość głośno za sprawą klubu czytelniczego Zoe Sugg, zbierała również same pozytywne opinie. Miałam zamiar sięgnąć po tę powieść w oryginale, dlatego bardzo ucieszyłam się na wiadomość, że zostanie u nas wydana. Nie mogę nie wspomnieć o pięknej okładce, która od razu rzuca się w oczy, jednak bardzo żałuję, że treść książki niestety nie okazała się równie zachwycająca.

Po przeczytaniu opisu można się spodziewać, że będzie to lekka i przyjemna książka o przyjaźni i problemach nastolatek. Nic bardziej mylnego, ponieważ powieść Sary Barnard porusza ważny i obecny temat, którym jest przemoc w rodzinie. Podoba mi się sposób, w jaki autorka przedstawiła ten problem w swojej książce. Nie jest to sytuacja, z której łatwo można uciec, nieważne jak bardzo byśmy tego pragnęli i dokładali wszelkich starań, co właśnie próbuje ukazać Sara Barnard. Z tego powodu powieści na pewno nie można zaliczyć do wesołych czy przyjemnych lektur. Czyta się ją jednak bardzo szybko, co ma związek z nieskomplikowanym i bardzo przystępnym stylem pisania autorki.

Drugim najważniejszym wątkiem jest przyjaźń oraz typowe nastoletnie życie. Tutaj nie było zaskoczenia, ponieważ autorka skorzystała ze schematu i przedstawiła nastolatki jako pijące, imprezujące i nieodpowiedzialne dziewczyny. Jest to wielokrotnie powielany obraz młodzieży, według mnie bardzo krzywdzący i przesadzony, ponieważ naprawdę nie każda szesnastoletnia dziewczyna marzy o tym, aby znaleźć sobie chłopaka i stracić dziewictwo. Co do poszczególnych bohaterów, to ich kreacja nie zachwyca. Autorka stworzyła bardzo stereotypowe postacie, które nie mają nic nowego i ciekawego do zaoferowania. Nie zżyłam się z nimi ani jakoś szczególnie ich nie polubiłam.

Piękne złamane serca to w głównej mierze powieść o przyjaźni. Porusza ona ważny temat, który został przedstawiony w przystępny dla czytelnika sposób. Książka Sary Barnard nie spodobała mi się jednak aż tak bardzo, jak się tego spodziewałam. W swoim życiu przeczytałam wiele powieści o podobnej tematyce, dlatego nie znalazłam w tej książce niczego, co mogłoby mnie zaskoczyć. Na pewno ma ona swoje zalety i wady. Nie jest całkowitym rozczarowaniem, jednak według mnie to nadal bardzo przeciętna książka. Skierowana jest głównie do nastolatek, jednak każdy, kogo interesuje wątek przyjaźni i przemocy w rodzinie oczywiście może po nią sięgnąć. Radzę jednak nie mieć wielkich oczekiwań wobec powieści, ponieważ może ona ich nie spełnić. 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Insignis

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zatracona w słowach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka