Fałdka czasu

Ojciec Meg Murrey oraz jej młodszego brata Charlesa zaginął bez wieści podczas tajnej misji rządowej. Kiedy w jej domu w pewną ciemną i burzliwą noc pojawia się dziwna staruszka, Meg nie ma pojęcia, że jest to początek wielkiej przygody oraz walki przeciw mrocznym siłom. Dziewczyna razem z Charlesem oraz ich przyjacielem Calvinem O'Keffe wyrusza, aby odnaleźć zaginionego ojca i uratować świat.

Pułapka czasu to bardzo dobrze znana amerykańska powieść dla dzieci, którą Madeleine L'Engle zadebiutowała w 1962 roku. Rok później autorka otrzymała za nią medal Johna Newbery'ego, czyli kultową literacką nagrodę przyznawaną za książki dla dzieci. W Polsce po raz pierwszy książka ukazała się w 1998 roku pod tytułem Fałdka czasu. W ostatnim czasie znowu zaczęło być głośno o tej książce za sprawą filmu, który miał premierę w tym roku. Nie czytałam książki ani nie oglądałam filmu, a chciałam zapoznać się z tą historią i właśnie dlatego sięgnęłam po powieść graficzną.

Źródło

Pułapka czasu to ciekawa i bardzo przyjemna powieść graficzna. Historia może nie jest już tak odkrywcza, jak była ponad pięćdziesiąt lat temu, ale przez tak długi czas fantastyka dziecięca i młodzieżowa poszła bardzo do przodu. Niektóre motywy zostały wykorzystane już tak wiele razy, że  po prostu stały się schematyczne. W tej powieści główne skrzypce gra Meg, która nie radzi sobie za dobrze w szkole, jest nielubiana, rówieśnicy uważają, że jest brzydka i nie zadają się z nią. Dziewczynie brak pewności siebie i choć jest w gruncie rzeczy bardzo inteligentna, to nie potrafi uwierzyć w swoje możliwości. Oczywiście z czasem się to zmienia i pod wpływem przygód, które przeżywa, Meg zaczyna całkiem inaczej na siebie patrzeć. Dziewczynie towarzyszy jej młodszy brat Charles, który ma zaledwie kilka lat, ale jest nad wiek rozwinięty i czasami zachowuje się jak dorosły, co zazwyczaj wypada dość zabawnie. Jest jeszcze Calvin, który ma problemy rodzinne, ale od Meg i Charlesa otrzymuje wsparcie i przyjaźń. Razem wyruszają w bardzo daleką podróż, spotykają dziwne stworzenia i muszą stawić czoła złu. 

Źródło


Adaptacją książkowej wersji na powieść graficzną zajęła się Hope Larson – amerykańska ilustratorka, zajmująca się przede wszystkim tworzeniem komiksów. Jej ilustracje są dość proste, w iście kreskówkowym stylu, jednak według mnie bardzo dobrze oddają klimat całej historii. Nie są kolorowe, ale również nie są tylko czarno-białe, gdyż zostały wzbogacone o jasnoniebieskie cieniowanie. Warto wspomnieć także o jakości wydania tej powieści graficznej. Została ona wydana w miękkiej oprawie i choć zazwyczaj preferuję twarde okładki, to w tym wypadku nie mam powodów do narzekań. Powieść liczy sobie prawie czterysta stron, więc miękka okładka według mnie poprawia komfort czytania. Kartki nie są śliskie, co uważam za wielki plus, bo nie przepadam za śliskim papierem. Cena okładkowa również jest według mnie bardzo przystępna, gdyż czterdzieści złotych za tak wydaną powieść graficzną to moim zdaniem naprawdę niewiele. 

Źródło


Pułapka czasu to ciekawa historia, ale skierowana głównie do młodszych czytelników. Dobrze się przy niej bawiłam, jednak gdybym zapoznała się z tą historią, gdy byłam dzieckiem, na pewno bardziej by mi się ona spodobała. Nie mam raczej zamiaru sięgać po powieściowy pierwowzór, ponieważ, to co otrzymałam na kartach powieści graficznej, w zupełności mi wystarczy. 

  
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mamania

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zatracona w słowach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka